Umowa na budowę bloku energetycznego w koksowni Radlin podpisana.

Całkowity koszt budowy wyniesie 289 milionów złotych. Inwestor zamierza sfinansować budowę bloku w ponad 70% ze źródeł zewnętrznych, w tym z wykorzystaniem pożyczki udzielonej przez NFOŚiGW ze środków unijnych w kwocie 134 mln zł oraz z kredytu udzielonego przez EBI w kwocie 58,5 mln euro.

Czas realizacji inwestycji określono na 29 miesięcy, licząc od czerwca br. Nowa jednostka wejdzie do ruchu w IV kwartale 2021 r.

Zadanie inwestycyjne obejmuje dwa kotły parowe o łącznej mocy około 104 MWt, zabudowę turbiny upustowo – kondensacyjnej o mocy 28 MWe oraz człon ciepłowniczy o mocy 37 MWt a także instalacje pomocnicze – mówi Mariusz Soszyński – członek zarządu JSW KOKS S.A. ds. produkcji i techniki.  – Źródłem energii pierwotnej dla bloku będzie nadmiarowy gaz koksowniczy w ilości około 180 mln metrów sześciennych rocznie.

Inwestor zakłada roczną produkcję ok. 486 tys. GJ pary technologicznej oraz wody grzewczej w ilości ok. 209 tys. GJ a także 196 tys. MWh energii elektrycznej. Produkcja pozwoli na zaspokojenie potrzeb własnych koksowni oraz na zaopatrywanie odbiorców zewnętrznych, w tym miasta Radlina oraz KWK Marcel w zakresie wody grzewczej.

Iwona Gajdzik – Szot,  członek zarządu JSW KOKS S.A. ds. ekonomicznych podkreśliła rolę inwestycji dla zwiększenia ekonomiczności produkcji koksowni i ochrony środowiska. – Własna produkcja z odpadowego do tej pory gazu koksowniczego pozwoli nam też uniezależnić się od dostawców zewnętrznych, co ma duże znaczenie z punktu widzenia choćby tylko pewności zasilania.

Warto dodać, że budowa bloku energetycznego w kogeneracji w Radlinie ujęta została w Planie dla Śląska i jest najważniejszą częścią ambitnego planu modernizacji koksowni Radlin, obejmującego  wiele innych, istotnych zadań inwestycyjnych.

To że polska firma, z długą historią na Śląsku, będzie wykonawcą nowoczesnej instalacji dla innej firmy z tej ziemi cieszy nas ogromnie i jest powodem do dumy, że doceniono nasze kompetencje - powiedział Jerzy Wiśniewski, Prezes Zarządu RAFAKO S.A. - Rozwiązania jakie stosujemy w RAFAKO udowadniają, ze energetyka oparta – bezpośrednio czy pośrednio – na węglu nie musi być obciążeniem dla środowiska. (koks)

Elektrobus od Rafako 9 maja 2018

Firma, która nie nadąża za zmieniającym się otoczeniem, i nie dostosowuje do nowych czasów, musi zniknąć. My nie boimy się zmian, a projekt autobusu elektrycznego RAFAKO jest tego najlepszym dowodem – mówi Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes zarządu RAFAKO S.A.

Według raportu „Electric Buses 2018-2038” do 2028 roku rynek autobusów elektrycznych będzie wart 500 miliardów dolarów na całym świecie [1]. - Za rozwojem tego segmentu przemawia wiele korzyści. Elektryczne pojazdy są ciche i nie zanieczyszczają powietrza, co znacznie poprawia komfort życia w miastach. Kolejnym argumentem jest specyfika wykorzystania autobusu w ruchu miejskim – komentuje Michał Maćkowiak, lider projektu w RAFAKO S.A. - Jazda komunikacją miejską związana jest z częstymi postojami, a najczęściej stosowane w autobusach silniki spalinowe najbardziej zużywają się i spalają najwięcej paliwa właśnie podczas ruszania z miejsca. Silniki elektryczne są pod tym względem znacznie bardziej wydajne i dynamiczniejsze, a dodatkowo dają możliwość odzyskiwania energii przy hamowaniu i umożliwiają płynne przyspieszanie bez szarpnięć w całym zakresie prędkości , przez co autobusy elektryczne są bardziej komfortowe.

Niebagatelną zaletą wprowadzania do komunikacji miejskiej pojazdów elektrycznych jest także uniezależnienie się od światowych cen ropy naftowej.

- Nawet drobne niepokoje na Bliskim Wschodzie czy w Rosji powodują skok cen ropy naftowej, a co za tym idzie oleju napędowego lub benzyny. Dla przewoźników publicznych jest to spore wyzwanie, gdyż z tygodnia na tydzień z dobrze prosperującego biznesu ich działalność może stać się ledwo opłacalna – podkreśla Michał Maćkowiak.

- W naszym kraju toczy się dyskusja na temat kosztów i ekologii wytwarzania energii do napędzania pojazdów elektrycznych, jednak ostatnie propozycje mówiące o tym, aby ceny energii dla gospodarstw domowych i do ładowania pojazdów elektrycznych w nocy były znacznie niższe, mogą spowodować zwiększenie zainteresowania tymi pojazdami.

Od kotłów do autobusów


RAFAKO to znany na świecie producent kotłów energetycznych oraz instalacji dla elektrowni, elektrociepłowni i spalarni. A droga od energetyki do „elektryki” to tylko mały krok. RAFAKO od zawsze śledziło nowe trendy na rynku i obserwowało nowoczesne wdrożenia w zakresie swojej głównej działalności, przy czym preferowało rozwiązania pro-ekologiczne. Firma ewoluuje i szuka nowych kierunków rozwoju, w dużej mierze powiązanych z energetyką.

Wcześniej firma nie działała na rynku motoryzacyjnym, jednak rozpoczęte parę lat temu obserwacje rynku elektromobilności skłoniły Zarząd RAFAKO do stworzenia komórki, a następnie całego zespołu odpowiedzialnego za projekt autobusu elektrycznego. Zespół ten budowany jest  już od dwóch lat, a składają się na niego specjaliści od IT, elektroniki i mechaniki o bogatym doświadczeniu na rynku motoryzacyjnym i transportowym. W ciągu ostatnich dwóch  lat spółka RAFAKO dokonała dogłębnej analizy rynku autobusowego i nawiązała współpracę z firmami projektowymi i badawczymi oraz kluczowymi producentami na rynku Automotive.

- Historia biznesu wyraźnie wskazuje, że takie wolty to nic niezwykłego. Nokia Corporation, gigant technologii telekomunikacyjnych, powstał z połączenia fabryki papieru, zakładów gumowych i producenta kabli [2] – wskazuje Michał Maćkowiak.

W przypadku RAFAKO, zainteresowanie autobusami elektrycznymi wynika przede wszystkim ze wzrastającego zapotrzebowania rynkowego na taki produkt oraz zauważalną w ostatnim okresie ciągle wzrastającą dynamikę tego rynku, zarówno w zakresie popytu jak i rozwiązań technicznych. Producentów jest wielu, ale zapotrzebowanie jest jeszcze większe, zarówno liderzy, jak i inni uczestnicy, w tym RAFAKO, będą mieli szansę urosnąć na fali rozpędu, a kluczowe jest zdobycie pierwszych kontraktów i referencji.

Dlatego spółka monitoruje i analizuje zapotrzebowanie tego nowego, dynamicznie rozwijającego się rynku oraz nawiązuje kontakty z gminami w zakresie potencjalnej współpracy w  zakresie wymagań rynkowych i testowania autobusów, czego efektem są podpisane listy intencyjne z zainteresowanymi gminami.

- Nasz projekt ma wiele zalet, z których najistotniejszą  jest to , że powstaje całkowicie od zera, a nie w wyniku adaptacji pod potrzeby „elektryka” konstrukcji pojazdu spalinowego. Dzięki temu nasze rozwiązanie uwzględnia wszystkie specyficzne dla napędu eklektycznego potrzeby i wykorzystuje najnowsze trendy na rynku światowym, nadając nowym pojazdom zalety , które  będą w stanie sprostać wysokim wyzwaniom technicznym i wymaganiom klienta – komentuje Michał Maćkowiak.

Jednocześnie RAFAKO postawiło na rozwiązania sprawdzone i niezawodne, ponieważ wysoka jakość i bezpieczeństwo nowego autobusu ma być kojarzona z marką RAFAKO.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy gotowe będą 3 prototypy pojazdów elektrycznych, w odpowiednich konfiguracjach rynkowych, przygotowane do testów w różnych warunkach komunikacyjnych, a wśród nich przygotowywana jest także wersja pojazdu szkolnego jako alternatywa dla dawnego „gimbusa”.

- Dzięki testom terenowym uda nam się wybrać optymalne parametry napędu i baterii, przeanalizować oprogramowanie zarządzające energią, zmaksymalizować osiągi i zminimalizować zużycie energii. W praktyce w pracach projektowych jesteśmy na ostatniej prostej i nie mogę się doczekać, kiedy autobusy z logo RAFAKO wyjadą na ulice – cieszy się Michał Maćkowiak.

 

[1]      https://www.researchandmarkets.com/research/6b8td9/electric_buses

[2]      https://pl.wikipedia.org/wiki/Nokia

ZOBACZ WSZYSTKIE