O NAS

Justyna Kowalczyk czwarta w sprincie techniką klasyczną

Justyna Kowalczyk ostatecznie nie wystartowała w szwedzkim Oestersund w zawodach Pucharu Świata w biegu sprinterskim techniką klasyczną i w biegu na 10 km stylem dowolnym. Swoje przygotowania i szlifowanie formy całkowicie podporządkowała Mistrzostwom Świata w Narciarstwie Klasycznym, które odbywają się w Falun.

Wspierana przez RAFAKO S. A. polska narciarka do rywalizacji wróciła 19 lutego. Wówczas to w Falun odbył się sprint techniką klasyczną. Justyna Kowalczyk przez całe zawody spisywała się znakomicie; zawodniczka rozpoczęła od zwycięstwa w kwalifikacjach, następnie przeszła przez ćwierćfinał oraz równie dobrze przez półfinał i bez problemu awansowała do decydującej rozgrywki.

Na nadzwyczajnie trudnej trasie, przygotowanej przez szwedzkich organizatorów mistrzostw, narciarka z Kasiny Wielkiej czuła się wyśmienicie. Narty również były znakomicie przygotowane do zawodów, lecz mimo to opóźniony start Kowalczyk bezsprzecznie zadecydował o jej końcowym wyniku biegu. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego przez cały dystans goniła rywalki, by nadrobić stracone na starcie cenne sekundy - robiła to z wielką determinacją, przez co ostatecznie uplasowała się na miejscu czwartym, tracąc do podium 0,4 s.

Pierwszą konkurencję Mistrzostw Świata w Falun wygrała Norweżka, Marit Bjoergen, do której Justynie Kowalczyk brakło 1 min i 43 s. Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej Justyny, zawodniczka tuż po biegu powiedziała: „Czwarte miejsce to oczywiście bardzo dobry wynik, ale przecież wiadomo, że bardzo żal szansy medalowej, bo nie wiadomo czy na tych mistrzostwach jeszcze takowa się nadarzy. Ten zaspany przeze mnie start zaważył na wszystkim. Walczyłam z całych sił, ale dogonić miejsca na podium nie zdołałam”.

Mimo braku medalu, narciarka spisała się znakomicie i jak zawsze pokazała, że gdy przychodzi do walki o najwyższe cele, Justyna jest gotowa.