O NAS

Po Falun – Vasaloppet, czyli o decyzji Justyny Kowalczyk i starcie w Biegu Wazów

Sponsorowana przez RAFAKO S. A. Justyna Kowalczyk ma jeszcze kilka zaskakujących planów w trwającym sezonie. Obecnie, na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza, polska narciarka szlifuje formę w niewielkiej włoskiej miejscowości Santa Caterina do najważniejszego wydarzenia tegorocznego sezonu narciarskiego w Falun.

Bieg w Falun, który odbędzie się już 19 lutego, będzie przedostatnią tej zimy rywalizacją naszej sportsmenki z zawodniczkami z czołówki Pucharu Świata. Poza tym startem, podopieczna Aleksandra Wierietielnego ma w planach jeszcze wzięcie udziału w narciarskich biegach masowych, w tym w Biegu Wazów w szwedzkiej Morze. Jednak, jak przyznaje Justyna Kowalczyk w artykule, opublikowanym w portalu Sport.pl- „Oczywiście najważniejsze pozostają mistrzostwa świata w Falun, im jest wszystko podporządkowane, z nich będę rozliczana przez związek, bo cele na ten sezon mam postawione w MŚ”.

Zanim jednak nasza reprezentantka wystartuje sprintem klasykiem w Falun, 14 lutego pobiegnie w szwedzkim Oestersund, zaś 15 lutego w tej samej miejscowości weźmie udział w biegu na 10 km stylem dowolnym. W najważniejszej imprezie sezonu w Falun, oprócz sprintu klasykiem, Justyna Kowalczyk wystartuje także w sprincie drużynowym, w sztafecie oraz w kończącym mistrzostwa biegu klasykiem na 30 km. Do Pucharu Świata Kowalczyk wróci jedynie na sprint stylem klasycznym 11 marca w norweskim Drammen.

Start w najsłynniejszym tradycyjnym biegu masowym na świecie – Biegu Wazów (szw. Vasaloppet) –  to dla polskiej biegaczki realizacja marzeń i spełnienie. Jak zaznacza sponsorowana przez RAFAKO S. A. zawodniczka w materiale dla Sport.pl- „Nigdy nie biegłam tak długiego dystansu. Startowałam w maratonach na 70 km w Rosji, świetnie sobie radziłam, ale to były biegi łyżwowe, klasycznych jeszcze nie próbowałam. Ale wydaje mi się, że jak jest więcej niż 60 km to czy 70 czy 90, to już większej różnicy nie ma. I tak ciemno przed oczami”. Trzeba zaznaczyć, że Bieg Wazów to wyścig na 90 km. Biorą w nim udział zawodowcy, specjaliści od takich długich biegów, a także amatorzy. Justyna pobiegnie w  rosyjskim Russian Marathon Team.

Poza Vasaloppet, Justyna Kowalczyk planuje pobiec w marcu jeszcze w dwóch innych maratonach: 21 marca w Birkebeinerrennet (norweski odpowiednik Biegu Wazów) i 28 marca w Arefjällsloppet. „Co z tymi pozostałymi dwoma maratonami, jeszcze nie wiem. Ten sezon jest taki, że niczego nie da się przewidzieć, jeszcze niedawno znoszono mnie z trasy. Dla mnie najważniejszym długim biegiem w tym sezonie pozostaje 30 km klasykiem w Falun” - przyznaje Justyna.

Naszej zawodniczce życzymy powodzenia na starcie i dopisującego zdrowia. Całość artykułu można przeczytać na stronie: http://www.sport.pl/zimowe/1,79225,17381541,Zaskakujaca_decyzja_Justyny_Kowalczyk__po_Falun__.html.