O NAS

Justyna kontynuuje karierę

-Tak, chcę biegać - ucięła spekulacje na temat zakończenia kariery w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk. Swoją decyzję najlepsza polska biegaczka ogłosiła podczas uroczystej konferencji Polskiego Związku Narciarskiego.

Konferencja Polskiego Związku Narciarskiego podsumowująca zimowy sezon narciarski odbyła się 2 kwietnia w Krakowie. Na uroczystości obecni byli m.in. Apoloniusz Tajner szef PZN, Justyna Kowalczyk, Łukasz Kruczek, Robert Mateja oraz kadra skoczków narciarskich z Kamilem Stochem na czele. Podczas oficjalnego zakończenia PZN uhonorował zarówno sportowców, trenerów, jak i podziękował swoim sponsorom.

Chociaż głównym celem konferencji było podsumowanie sezonu oraz Igrzysk Olimpijskich w Soczi, wszyscy czekali na decyzję Justyny Kowalczyk odnośnie jej dalszej kariery. Miłośnicy zimowych sportów odetchnęli z ulgą, kiedy tegoroczna medalistka zapowiedziała, że zamierza dalej startować w biegach narciarskich.
- Postanowiłam, że będę biegać dalej na nartach, ale troszkę na innych zasadach. Ponieważ te szesnaście lat treningów bardzo pozostawiło ślady w moim organizmie, tak więc potrzebuje teraz odpoczynku - powiedziała Justyna Kowalczyk, która zadeklarowała również, że szkolenie centralne do nowego sezonu rozpocznie trzy miesiące później niż zwykle, bo dopiero 1 sierpnia. Wcześniej Mistrzyni będzie przygotowywać się „na własną rękę”. Sponsorowana przez RAFAKO biegaczka zmieniła również podejście występów w Pucharze Świata.
Puchar Świata nie będzie celem, tylko formą przygotowania do imprezy głównej, czyli Mistrzostw Świata w Falun. Mamy tam biegi stylem klasycznym, a także biegi sprinterskie napawają dużym optymizmem - dodała Justyna Kowalczyk.

Na pytanie dziennikarzy, jak długo jeszcze będzie biegać, Justyna zażartowała: – Dopóki nogi mi ktoś nie utnie - tym żartobliwym akcentem kończąc część oficjalną konferencji.

Później, w rozmowach po konferencyjnych biegaczka dodała, że bardzo możliwe, iż swój trening rozpocznie od startu w maratonie w Nowej Zelandii. Aktualnie Justyna Kowalczyk nie ma jeszcze dokładnego indywidualnego planu, ale taki sposób szkolenia zaproponował jej trener Aleksander Wierietielny. - Decyzja jest oczywiście moja, ale chciałam usłyszeć zdanie trenera i co on na ten temat myśli. Tak naprawdę sam pomysł akurat takiego, a nie innego układu wyszedł od trenera - poinformowała biegaczka.

Jak zauważyła Justyna, jej wiedza oraz szesnastoletnie przygotowanie pozwolą na to, aby obecna przerwa w oficjalnych treningach nie miała jednak większego znaczenia jeśli chodzi o jej poziom sportowy. - Te trzy miesiące są właśnie po to, żeby i fizycznie i psychicznie odpocząć. Na pewno będę trenować, ale troszkę inaczej. Będę w stałej aktywności fizycznej, ale godzinowo będzie tego mniej.

W konferencji uczestniczył także Piotr Karaś, dyrektor marketingu RAFAKO S.A., które od lat jest oficjalnym sponsorem biegaczki. - Z Justyną współpracujemy już dziewięć lat, od 2005 roku. Byliśmy jej pierwszym sponsorem i czuliśmy od początku, że jest to współpraca na dobre i na złe. Justyna miała wtedy kłopoty, potrzebowała wsparcia, teraz spłaca nam to z nawiązką, promując RAFAKO w Polsce i na świecie. - powiedział Piotr Karaś. - Sponsorowanie zawodniczki to przede wszystkim mecenat sportu, świadectwo naszej społecznej odpowiedzialności, ale przekłada się to też na sposób postrzegania naszej firmy przez klientów.  To miłe, gdy po kolejnym sukcesie Justyny mówią: „o Wasza Justyna znowu wygrała”. Zazdroszczą nam takiego ambasadora marki. – dodał P. Karaś.
Warto również w tym miejscu zaznaczyć, że RAFAKO sponsoruje nie tylko zawodowych sportowców, takich jak Justyna Kowalczyk, Ewa Bugdoł, czy drużyna bokserska Hussars Poland. Na wsparcie raciborskiej firmy liczyć mogą również sportowcy lokalni, m.in. zapaśnicy, siatkarze oraz lokalne sekcje TKKF i UKS.

A co Justyna Kowalczyk ma w planach już po tym, jak faktycznie zakończy swoją sportową karierę?- Życie. Po prostu życie. Najpierw muszę zrobić doktorat, później trzeba będzie zacząć chodzić do pracy. Ale na pewno chciałabym normalności.  - Przyznała Justyna Kowalczyk. Jak zapewniła, sport wciąż daje jej wiele radości. Zapowiedziała też, że nawet gdy zakończy karierę wyczynową chciałaby pozostać w sporcie, bo, jak zapewnia – sport  jest jej  życiowa pasją.