O NAS

Indykpol AZS Olsztyn lepszy od ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

Siatkarzom z Kędzierzyna-Koźla zawsze ciężko grało się w olsztyńskiej hali „Urania”. Nie inaczej było i tym razem. ZAKSA nie sprostała gospodarzom, którzy zainkasowali komplet punktów.

Kędzierzynianie w Olsztynie prezentowali się poniżej oczekiwań. Kłopoty kadrowe, a także męcząca podróż z Turcji, nie mogą być jednak usprawiedliwieniem uzyskanego wyniku. W pierwszej partii goście prowadzili 24:21, ale w końcówce nie potrafili przyjąć zagrywek Frantiska Ogurcaka i skończyć kilku setboli.

ZAKSĘ stać było na rozegranie tylko jednego seta na dobrym poziomie. Kilka mocnych zagrywek, bloków i kontrataków wystarczyło na akademików. Kędzierzynianie szybko odskoczyli na 9:3, a później utrzymywali kilkupunktową przewagę (15:8, 22:15) i pewnie zwyciężyli.

W kolejnej partii role odwróciły się zupełnie. Teraz siatkarze Indykpolu narzucili rywalom swój styl. Prowadzili od początku, które systematycznie powiększali. Dobrze w ataku prezentował się Paweł Adamajtis, którego na skrzydle wspierał młody Bartosz Bednorz. Po drugiej stronie siatki brakowało zawodnika, który poderwałby kolegów do walki.
 

ZAKSA próbowała jeszcze odwrócić losy meczu w czwartej odsłonie. Nasz zespół rozpoczął od prowadzenia 4:0, ale później serię nieskończonych ataków wykorzystali gospodarze. Gra się wyrównała, aż w końcu, po drugiej przerwie technicznej, przewagę wypracowali olsztynianie. Po zagraniach Bednorza i Piotra Łuki mieli już czteropunktową zaliczkę, której nie oddali do końca spotkania.

AZS: Maciej Dobrowolski, Paweł Adamajtis, Piotr Hain, Frantisek Ogurcak, Miłosz Zniszczoł, Bartosz Bednorz, Michał Potera (libero) oraz Piotr Łuka, Juraj Zatko, Levi Cabral.
ZAKSA: Paweł Zagumny, Dick Kooy, Lucas Loh, Krzysztof Rejno, Łukasz Wiśniewski, Kay van Dijk, Paweł Zatorski (libero) oraz Nimir Abdel-Aziz, Michał Ruciak, Dominik Witczak, Krzysztof Zapłacki.

Źródło: ZAKSA KĘDZIERZYN- KOŹLE