O NAS

Arkas Izmir pokonany w złotym secie

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do rundy challenge europejskiego Pucharu CEV! Rewanżowy mecz w Turcji, co prawda wygrała drużyna Arkasu, ale „złoty set” nasi siatkarze rozstrzygnęli na swoją korzyść.

Bez kilku podstawowych zawodników i pierwszego trenera ZAKSA przystąpiła do rewanżowego starcia z Arkasem Izmir. W Turcji zespół poprowadził Michał Chadała, a na rozegraniu wystąpił debiutant – Michał Superlak z Młodej ZAKSY.

Arkas rozpoczął od mocnego uderzenia i po chwili prowadził 9:3. Jednak gości otrząsnęli się. Kontrataki wykorzystali Kay van Dijk i Dick Kooy. Do tego doszła seria bloków i za moment był remis po 11. Arkas znów przycisnął, wygrał kilka akcji z rzędu (18:13) i pięciopunktowej przewagi już nie oddał.

Drugi set wyglądał zupełnie inaczej. Od początku rozgorzała twarda walka. Raz jeden, a raz drugi zespół wychodził na jednopunktowe prowadzenie. W końcu przyjezdni odskoczyli na 14:10, gdy asami serwisowymi popisali się Lucas Loh i Wojciech Kaźmierczak, a Dijk i Kooy obili blok rywala. Radość z prowadzenia nie trwała długo. Udane akcje Gavina Schmitta i bloki na naszych siatkarzach dały Turkom wyrównanie. Losy partii rozstrzygnęły się w końcówce. Przy remisie 25:25 ważną piłkę skończył Leonel Marshall, a decydujący punkt wywalczył Schmitt.

Podopieczni Glena Hoaga zwietrzyli swoją szansę na wygranie pojedynku w trzech setach. Arkas odskoczył po pierwszej przerwie technicznej. Główna w tym zasługa Schmitta. Kanadyjski atakujący w pierwszym meczy prezentował się słabo, ale przed własną publicznością pokazał klasę. To po jego zagraniach miejscowi prowadzili 16:10. ZAKSA odrobiła jeszcze dwa oczka (14:18), ale później stanęła i zespół z Izmiru odrobił straty z Kędzierzyna-Koźla.

Losy awansu rozstrzygnął „złoty set”. W nim od początku lepiej prezentowali się goście z Polski, którzy szybko objęli prowadzenie 5:2. Zawodnicy z Turcji zaczęli popełniać błędy i nie pomogły im nawet kontrowersyjne decyzje sędziów. Tuż po zmianie stron Michał Superlak zablokował Johna Gordona Perrina i było już 9:5. Kiedy Kooy zaliczył asa serwisowego (12:6) stało się jasne, że ZAKSA tego już nie przegra. W ostatniej akcji znów punktował Holender i kędzierzynianie mogli zacząć świętować awans.

Arkas: Ygit Gulmezoglu, Kevin Tillie, Hakki Capkinoglu, Gavin Schmitt, Leonel Marshall, Mustafa Koc, Hasan Yesilbudak (libero) oraz John Gordon Perrin, Erhan Dunge, Gokhan Gokgoz, Halil Yucel

ZAKSA: Dick Kooy, Lucac Loh, Krzysztof Rejno, Michał Superlak, Wojciech Kaźmierczak, Kay van Dijk, Korneliusz Banach (libero) oraz Dominik Witczak, Krzysztof Zapłacki.

 

Źródło: ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE