O NAS

Liga WSB: Igor Jakubowski - kryzysiki mam za sobą

- Kryzysiki mam za sobą, jestem gotowy wygrywać w lidze WSB - mówi Igor Jakubowski, który już w sobotę oficjalnie zadebiutuje w Rafako Hussars Poland w World Series of Boxing. Mecz z Puerto Rico Hurricanes odbędzie się w San Juan. Transmisja w TVP Sport.
 
Pochodzący z Konina Igor Jakubowski (-91 kg) ma za sobą bardzo udany rok 2014 na olimpijskich ringach. Zaczął go od wygranej w Grand Prix PZB w Nowej Dębie, a potem poprzeczka szła coraz wyżej - przed własną publicznością zdobył Mistrzostwo Polski, później wygrał w Warszawie Turniej im. Feliksa Stamma. Latem sięgnął po złoty medal Mistrzostw Unii Europejskiej w Bułgarii, zaś w Sokółce wywalczył tytuł młodzieżowego mistrza kraju. Nic dziwnego, że szefowie Rafako Hussars Poland - Jarosław Kołkowski i Jacek Szelągowski podpisali kontrakt z tym uzdolnionym pięściarzem.
 
- Nieoficjalny debiut w walce na zasadach WSB miałem w grudniowym test-meczu z silnym zespołem Ukraine Otomans. W Łucku wygrałem swoją walkę przekonałem się, że walki 5-rundowe to nic strasznego. Sądziłem, że może być troszkę gorzej, a tymczasem rzeczywistość okazała się bardzo dobra - powiedział Igor Jakubowski.
 
W tę sobotę wieczorem (czasu miejscowego) Igor Jakubowski wystąpi na inaugurację ligi WSB przeciwko ekipie gospodarzy - Puerto Rico Hurricanes. Jest jedynym zawodnikiem w składzie Husarii, który jeszcze nie poznał smaku profesjonalnych rozgrywek. W tym sezonie stawką są także miejsca na Igrzyska Olimpijskie w Rio 2016.
 
- W trakcie przeszło 2-miesięcznych przygotowań pojawiały się jakieś kryzysiki, ale mam je za sobą. Wcale nie było łatwo, bowiem trenerzy Zbigniew Raubo i Jerzy Baraniecki solidnie dali nam w kość - i na sali treningowej, i podczas zajęć biegowych. Ale było warto i wiem teraz, że jestem gotowy wygrywać walki w World Series of Boxing - mówi Igor Jakubowski.
 
Trener Zbigniew Raubo nie ukrywa, że zawodnik z Konina ma być jedną z wizytówek Husarii i reprezentacji Polski. - Będę się starał podołać zadaniu. Na razie jeszcze presji nie czuję, ale z pewnością im bliżej meczu, tym jakiś stresik będzie się pojawiał. Generalnie wszyscy jesteśmy optymistycznie nastawieni. Nie znamy jeszcze składu Portoryko, ale oczywiście ten zespół jest do pokonania. Zresztą uważam, że z każdym można wygrywać - dodał bokser.
 
We wtorek rano ekipa Husarii poleciała z Warszawy via Amsterdam i Nowy Jork do San Juan. Czekamy na dobre wieści. A pozostali nasi bokserzy szykują się do meczu 23 stycznia w Lubinie z Astana Arlans Kazakhstan.

 

ŹRÓDŁO: RAFAKO Hussars Poland