O NAS

Mecz z Kazachstanem

HUSARZY LEPSI Z MECZU NA MECZ

Mecz Hussars Poland z Astana  Arlans Kazakhstan był jak dotąd najbardziej emocjonującym spotkaniem tego sezonu WSB. Polacy byli o włos od zwycięstwa nad broniącymi tytułu ligowego mistrza świata Kazachami. Zabrakło szczęścia – bo chyba tylko w taki sposób można określić kontrowersyjne decyzje sędziów, gdyż tym razem postawa polskich zawodników zasługuje na uznanie.

Kolejne spotkanie bokserów WSB odbyło się 10 stycznia w Wyszkowie i zakończyło się wynikiem 1:4 dla Polaków. Tym razem wszyscy  podopieczni trenera Huberta Migaczewa przewalczyli po 5 rund. W czwartej walce Tomasz Jabłoński odniósł długo oczekiwane, pierwsze w tym sezonie zwycięstwo dla polskiej drużyny. Jednak jeszcze dwie walki mogły zakończyć się sukcesem Polaków. 

Najpierw Dawid Jagodziński (- 49 kg) stoczył bardzo wyrównany pojedynek z Mardanem Berykbajewem. Szala zwycięstwa przechylała się to na jedną, to na druga stronę. W 5 rundzie Polak był wyraźnie lepszy, jednak sędziowie wyżej ocenili jego przeciwnika.

Wątpliwości nie było co do walki  Marka Pietruczuka (- 56kg)  z Meirbolatem Toitowem. Mimo starań, Polak  był słabszy i rywal wygrał zasłużenie. Podobnie było z ostatnią walką wieczoru Łukasza  Zygmunta (- 91 kg)  z Wasilijem Lewitem.

 Najwięcej emocji i kontrowersji wzbudziło starcie Damiana Kiwiora (- 64 kg) z  Aschatem Ualichanowem. Polak był wyraźnie lepszy, dominował nad rywalem. Zwodnicy nie oszczędzali się. Z obu stron polała się krew. Niemal każdej wymianie ciosów towarzyszyły okrzyki i aplauz publiczności. Jakież było zaskoczenie kibiców, tak pewnych zasłużonego i długo oczekiwanego zwycięstwa Polaka, gdy sędzia podniósł w górę rękę Kazacha.

- Skrzywdzili go! - słychać było wśród publiki. Wątpliwości do tego nie mieli nie tylko fani boksu, ale także panie Zofia, Maria i Wiesława, na co dzień pracujące w Wyszkowskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, które na znak protestu opuściły halę i przebieg meczu śledziły już na podstawie relacji innych osób.   

- Niezrozumiały werdykt, który nie tylko skrzywdził Damiana Kiwiora, ale także nie służy wizerunkowi ligi WSB i boksu – tak o punktacji sędziów powiedział po walce Jarosław Kołkowski, dyrektor zarządzający Hussars Poland, który mimo to dostrzegł pozytywne aspekty stoczonego pojedynku. - Damian jest bohaterem wieczoru. Wygrał walkę, a także pokazał, że można wygrywać z najlepszymi. Jestem przekonany, że sędziowie mieli z tego powodu moralnego kaca i nie mogli już skrzywdzić kolejnego zawodnika  – dodał J. Kołkowski.

Bokserem, który walczył po Damianie Kiwiorze był Tomasz Jabłoński. On także nie ustępował swojemu przeciwnikowi, Jerikowi Alszanowowi. Publiczność brawami i okrzykami radości nagradzała kolejne celne ciosy Polaka. Kibice, podobnie jak w poprzedniej walce, byli pewni tego, kto zwyciężył, jednak, nauczeni niedawnym doświadczeniem, nie byli już tak pewnie werdyktu jurorów. Chwila napięcia przed ogłoszeniem wyników i...sędzia podnosi rękę Jabłońskiego. Radość ze zwycięstwa była ogromna, zarówno w ekipie Hussars Poland jak i wśród kibiców.

Swojej radości nie kryli koledzy z drużyny, którzy tuż przy ringu  głośno dopingowali Tomka jak i wszystkich walczących tego wieczoru Polaków. - Przeżywamy walki chłopaków, jakbyśmy to my byli w ringu! Doping jest bardzo ważny. Pomaga, dodaje sił, wspiera w trudnych chwilach. Ogromnie cieszymy się ze zwycięstwa Tomka. Zrobił to, co powinien. Jest liderem naszej drużyny i zwycięstwo mu się należało - zapewniali zgodnym chórem. 

- To tylko jedna walka, ale ogromnie się z tego cieszymy. Stanowi dla chłopaków psychiczne przełamanie, pokazuje, że można nie tylko nawiązywać równorzędną walkę, ale także wygrywać z najlepszymi zawodnikami na świecie. Choć przed nimi jeszcze dużo nauki, Jagodziński, Kiwior i Jabłoński pokazali dziś, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, by polskiemu boksowi przywrócić dawną świetność – powiedział szef Hussars Poland.

Jarosław Kołkowski po raz kolejny zwrócił przy tym uwagę na trudną sytuację, w jakiej obecnie znajduje się polski boks. - Nie ma odpowiedniego systemu selekcji zawodników. Dokonuje się to dopiero na poziomie, na którym powinni znaleźć się najlepsi z najlepszych, już w pełni ukształtowani bokserzy.  Tymczasem robimy to w Hussars Poland, gdzie szkolimy zawodników i właściwa selekcja odbywa się w konfrontacji z najlepszymi światowymi bokserami.

Jak się okazuje, podobne  spostrzeżenia na temat kondycji polskiego boksu miał także szef Astana Arlans, który oczywiście nie krył radości ze zwycięstwa swoich zawodników. - Jesteśmy dumni z tego, że nasza drużyna jest liderem WSB. W Kazachstanie boks jest dyscypliną narodową i przywiązujemy do niego dużą wagę. Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się zwycięstwa. Jednak dobrze pamiętamy, że jeszcze w latach 80. polska szkoła boksu była bardziej znana, a zawodnicy należeli do najlepszych na świecie. Hussars Poland to projekt, który tworzy bardzo dobre warunki do tego, by polski boks się odrodził i ponownie zaistniał na międzynarodowej arenie. Dzięki Hussars Poland zawodnicy, którzy dziś walczyli, mają szansę, żeby osiągnąć w boksie coś wielkiego. Będziemy temu kibicować! - powiedział po walce Bolat Mankenov, dyrektor generalny klubu Astana Arlans Kazahstan. Warto przy tym przypomnieć, że liga WSB, w ramach której odbywają się mecze, posiada akredytację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Oznacza to, że w gronie sponsorowanych przez RAFAKO S.A. z Raciborza „Husarów” są potencjalnie członkowie kadry olimpijskiej na igrzyska w Rio, a nawet olimpijscy mistrzowie. 

Nie tylko szef drużyny Kazachów był zadowolony z przebiegu meczu. - Świetne wydarzenie, wspaniała organizacja, atmosfera. Jestem pozytywnie zaskoczony, że w Wyszkowie, niewielkiej miejscowości, jest taka hala, na której kibice stworzyli tak wspaniałą atmosferę – podsumował wieczór Askar Abdrakhmanov, przedstawiciel Ambasady Kazachstanu. Bolat Mankenov dodał, że pobyt w Polsce będzie mu się pozytywnie kojarzyć nie tylko ze względu na wygraną jego zawodników. - Wasza stolica jest piękna a ludzie bardzo życzliwi – zapewnił.
 
Gala boksu w Wyszkowie była piątym meczem kadry Polski w tym sezonie, a tym samym zakończyła pierwszą rundę zmagań w lidze WSB. Kolejne tym razem rewanżowe spotkanie w Rosją odbędzie się już 18 stycznia w Arena Ursynów Warszawa. Mecz, podobnie jak wszystkie spotkania do tej pory, transmitowany będzie przez TVP Sport.

WYNIKI:
-49kg Dawid Jagodziński (0-2) - Mardan Berykbajew (2-0, 2PKT) PKT5 - Berykbajew
-56kg Marek Pietruczuk (0-2) - Meirbolat Toitow (4-1, 3PKT) PKT5 - Toitow
-64kg Damian Kiwior (0-2) - Aschat Ualichanow (2-0, 1PKT) PKT5 - Ualichanow
-75kg Tomasz Jabłoński 4-3 (3PKT, 1WO) - Jerik Alszanow (0-1) PKT5 - Jabłoński
-91kg Łukasz Zygmunt (0-0) - Wasili Lewit 2-0 (1PKT, 1TKO) PKT5 - Lewit